Czy warto uczestniczyć w warsztatach masażu Shantala i chustonoszenia?

Opieka w naszej Bezpłatnej szkole rodzenia Bambino (o innych bezpłatnych poznańskich szkołach rodzenia możecie przeczytać tutaj) nie kończy się wraz z porodem i wizytami patronażowymi. Rodzice z dziećmi też w mogą uczestniczyć w dodatkowych, bezpłatnych zajęciach takich jak np. pierwsza pomoc (na te zajęcia wybrał się mój mąż, bo ja miałam okazję uczestniczyć już w takim szkoleniu), masaż Shantala, czy chustonoszenie. I właśnie na te pozostałe wybraliśmy się z Ignasiem w ostatnim czasie :).



Masaż Shantala bardzo fajnie poprowadziła pani Katarzyna Ludian - mgr fizjoterapii, certyfikowany instruktor Masażu Shantala.



W pomieszczeniu było bardzo ciepło, by nasze nagie maleństwa czuły się komfortowo. Wcześniej otrzymaliśmy wskazówki m.in. co ze sobą zabrać (oliwkę, kocyk i ręcznik, luźny strój dla nas), jakie są przeciwwskazania (choroby przebiegające z podwyższoną temperaturą, choroby nowotworowe, epilepsja, astma, bezpośrednio po szczepieniu).

Prowadząca pokazywała masaż na lalce, a każda mama masowała swoje dziecko. Masaż nie jest bardzo skomplikowany :). To jakby głaskanie po kolei wszystkich części ciała.



Co bardzo mi się podobało to to, że otrzymałyśmy też wskazówki jak masować brzuszek w przypadku kolek i problemów z wypróżnianiem (tzw. I Love U)

1. Zaczynając z góry na dół, po lewej stronie brzucha dziecka (tam znajduje się końcówka jelita grubego) masujemy najpierw kilka razy jakby literkę "I"



2. Następnie kilka razy masujemy jakby odwróconą literkę "L" - poziomo od lewej strony na prawą i z góry na dół



3. A na koniec kilka razy odwróconą  literkę "U" - po prawej stronie brzucha dziecka masujemy z dołu do góry, poziomo od lewej strony na prawą i z góry na dół



W ten sposób pomaga się w pracy jelita grubego.

Jak już wspominałam, wcześniej uczestniczyliśmy też w zajęciach chustonoszenia, które poprowadziła pani Magdalena Konieczka - doradca chustonoszenia z LULAMY Akademia Chustonoszenia .

Na warsztatach dowiedziałyśmy się, dlaczego ze względów fizjologicznych warto nosić dziecko w chuście, a nie w nosidełku, ani przodem do świata - bo niemożliwe jest uzyskanie fizjologicznej (zdrowej) pozycji dziecka, ani dobrego podparcia główki i miednicy. Ponadto dowiedziałyśmy się jaka chusta jest najlepsza dla początkujących (używana, bawełniana, tkana skośno-krzyżowa, wzór w paski), w jakich sytuacjach warto, a przy jakich aktywnościach nie wolno używać chust. Poznałyśmy też różne rodzaje chust i dwa typy wiązań - kieszonka i kangurek.



Najpierw pani Magda pokazywała prawidłowe wiązanie, a następnie każda z nas mogła wybrać sobie chustę i spróbować zawiązać swoje dziecko.









Ja miałam ze sobą chustę elastyczną i dowiedziałam się, dlaczego lepsze są chusty tkane. Przy wiązaniu w chusty tkane można uzyskać mniej warstw, co jest ważne właśnie latem, łatwiej jest opanować prawidłowe wiązanie i dłużej nam wystarcza (chodzi o wagę dziecka).

Muszę przyznać, że fajne są takie spotkania. Bardzo dużo się dowiedziałam i miło spędziłam czas. Przy okazji spotkałam dwie dziewczyny, które poznałam tam podczas wykładów i ćwiczeń fizycznych, będąc jeszcze w ciąży. 

Może właśnie fajnym pomysłem byłoby, aby szkoły rodzenia organizowały też pikniki dla rodziców już po porodzie, by ci mogli ze sobą porozmawiać, pokazać swoje dzieci i wymienić się doświadczeniami :).

A Wy lubicie uczestniczyć w różnych spotkaniach dla rodziców? Jeśli tak, to napiszcie, jakie to spotkania i podlinkujcie :). A w najbliższy czwartek polecam Mlekotekę - wydarzenie to podlinkowałam ostatnio na moim facebooku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger