Jak było na warsztatach Mama Wie w Poznaniu?

Tydzień temu w niedzielę, w Poznaniu odbyły się kolejne, bezpłatne warsztaty dla rodziców. Tym razem były to warsztaty pt. Mama Wie. Co mnie do nich przekonało? Przede wszystkim pierwszy panel warsztatowy ze znanym fizjoterapeutą - panem Pawłem Zawitkowskim. A czy było warto?



Na początku przyznam, że były to dla nas pierwsze warsztaty, które odbywały się akurat w niedzielę do południa, więc sporo osób, tak jak my, wybrało się na nie rodzinnie (rzadki widok, aż tylu tatusiów na warsztatach).



Od razu mogę też odpowiedzieć na postawione wyżej pytanie - było warto i to przede wszystkim właśnie dla wykładu pana Zawitkowskiego, który rozpoczął to spotkanie i miał zarezerwowane najwięcej czasu. I dobrze, bo wystąpienie miał faktycznie ciekawe.





Wręcz na tyle ciekawe, że pytania indywidualne, poza salą wykładową trwały nie tylko przez przerwę, ale i znacznie dłużej.



Tym sposobem opuściliśmy kolejne wystąpienia i załapaliśmy się dopiero na ostatnie, krótkie szkolenie z pierwszej pomocy, które było również ciekawe.



Na sali wykładowej swoje stanowiska mieli także pozostali prelegenci.











Na koniec odbyło się losowanie nagród. A było ich bardzo dużo.



Nam nie udało się nic wylosować, ale nie wróciliśmy do domu z pustymi rękami. Każdy uczestnik otrzymał upominek. Obok klasycznych ulotek i próbek produktów, na uwagę zasługuje pieluszka flanelowa od Enfamil oraz myjka od Fiki Miki (choć osobiście nie jestem fanką myjek), a także szczegółowy poradnik kilku wiązań chust od Lenny Lamb.



Pomimo, że były to jednocześnie warsztaty zarówno dla przyszłych jak i obecnych rodziców, którzy przybyli z swoimi dziećmi, na sali było wyjątkowo bardzo cicho. Może dlatego, że najstarsze dzieci miały ok. pół roku i większość z nich w tym czasie spała.

Dużym plusem spotkania była także punktualność. Przestrzegany czas wystąpień i przerw sprawił, że warsztaty zakończyły się punktualnie, po planowanych 3 godzinach. 

Jedynym minusem może być lokalizacja - hotel Ilonn na Podolanach, czyli już obrzeżach Poznania, daleko od PKP, gdzie dojechać można było wyłącznie samochodem lub autobusem miejskim.

Nie mniej jednak warsztaty uważam za udane :).


6 komentarzy:

  1. czy piszesz gdzies z wyprzedzeniem o takich akcjach? bo chetnie bym czasem poszla a tak jest za pozno:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 listopada w Poznaniu będ awarsztaty Planeta Dziecko dla przyszłych i obecnych mam http://www.planeta-dziecko.pl/

      Usuń
    2. Niekiedy wrzucam na fanpage'u, ale poprawię się i będę informowała częściej :)

      Usuń
  2. To dobrze, że odpuściliście sobie część srodkową- była wyjątkowo nudna :) Wypowiadał się facet z Lanilosh (czy jak to tam) i prezentował ofertę, babka z Enfamilu mówiła DOKŁADNIE to samo co na Mamo to ja i babka z banku komórek chyba była też na Świadomej Mamie. Więc nic ciekawego, typowa oferta reklamowa. Tak więc pierwszy i ostatni warsztat były najciekawsze ;)
    A mi lokalizacja wyjątkowo odpowiadała, bo mąż mnie przywiózł :P Ale jakbym miała sama, to faktycznie lepiej coś bliżej dworca pkp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie, wystąpienia wymienionych przez Ciebie sponsorów już słyszałam!

      Usuń
  3. Dla takiego wykładu, tak znakomitej osobowości to naprawdę było warto. Żałuję, że mnie tam nie było!

    OdpowiedzUsuń

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger