Blogowe podsumowanie 2016 roku i plany na 2017 rok

Blogowe podsumowanie 2016 roku i plany na 2017 rok
Tak jak zeszłym roku, postanowiłam i teraz zrobić blogowe podsumowanie kolejnego - 2016 roku. Muszę przyznać, że prywatnie sporo się działo m.in. urządzanie i przeprowadzka do nowego mieszkania, roczek i początek przygody aSYNstenta w żłobku, czy mój powrót do pracy. Blogowo również sporo się działo, zapraszam  więc na zwięzłe podsumowanie!

#10 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Haniola

#10 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Haniola
Dzisiaj zapraszam Was na ostatni, dziesiąty już w tym roku wywiad z cyklu #MamaWracaDoPracy, którego bohaterką tym razem jest Lidia - mama 5-letniej Hani i 2,5-letniej Oli, autorka interesującego bloga Haniola.com, rozwijająca swój własny biznes, wykorzystując zdolności szycia.

5 ekskluzywnych pomysłów na prezent dla drugiej połówki

5 ekskluzywnych pomysłów na prezent dla drugiej połówki
Prezenty świąteczne zazwyczaj zależą od budżetu, którym dysponujemy. Nie mniej jednak niezależnie od tego, ile mamy pieniędzy ważne jest, by prezent był pomysłowy i ucieszył obdarowywanego. Wyobraźmy jednak sobie, że wygraliśmy pokaźną sumę gotówki i chcemy podarować pod choinkę nietuzinkową niespodziankę dla ukochanej lub ukochanego! Nie wiecie, co by to mogło być i zastanawiacie się, jakie prezenty podarowują sobie najbogatsi ludzie? Uruchomcie wyobraźnię lub zapoznajcie się z poniższą listą  5 pomysłów na ekskluzywny prezent dla drugiej połówki.



Biżuteria i zegarki


Kobiety kochają złoto i brylanty, lubią błyszczeć i nosić wyjątkową biżuterię. Mężczyzna, który będzie chciał obdarować takim prezentem, nie będzie mógł narzekać na brak wyboru - mnogość sklepów tych markowych oraz lokalnych artystów powodują, że na pewno zaskoczy swoją wybrankę! Kobiety zresztą też nie powinny mieć problemu -  mężczyźni niezwykle chętnie przyozdobią swój nadgarstek markowym, drogim zegarkiem. Biżuteria i zegarki to wbrew pozorom wcale nie jest banalnym pomysłem, szczególnie gdy stanowią wyjątkowe egzemplarze z limitowanych serii.


Dzieło sztuki


Prezent idealny szczególnie dla koneserów sztuki. Obraz czy rzeźba znanego artysty wcale nie musi zdobić ścian muzeum. Domy aukcyjne i galerie sztuki organizują aukcje, na których można wylicytować prawdziwe perełki. Można też zdecydować się na indywidualne zamówienie dzieła u  uznanego artysty, który spełni nasze życzenie. 


Zaproszenie na imprezę sylwestrową


Aby uszczęśliwić swoją drugą połówkę w wyjątkowym miejscu i w wyjątkowym czasie, na pewno sprawdzi się zaproszenie na Sylwestra życia. Jedną z najbardziej ekskluzywnych imprez sylwestrowych jest witanie Nowego Roku dwa razy tej samej nocy. Pierwszy raz w Sydney, a drugi raz w Los Angeles, a to wszystko z indywidualną obsługą i lotem prywatnym samolotem. Koszt takiej zabawy oraz inne ekskluzywne pomysły na imprezę sylwestrową znajdziecie w interesującym artykule Najdroższe imprezy sylwestrowe na świecie.


Zakupy z gwiazdą


Mało kto nie kojarzy celebrytów - przecież to ich fach, by być znanym. Wśród nich są też gwiazdy, które podziwiamy, z którymi chętnie spędzilibyśmy czas i np. zrobilibyśmy zakupy! Jeżeli stan karty kredytowej nie jest problemem (a hipotetycznie nie jest, bo przecież wygraliśmy właśnie sporo kasy), to fajnym pomysłem jest wyjazd z jakąś znaną osobą np. projektantem mody na zakupy do Paryża, czy Londynu. Takie osoby są obeznane w trendach mody i doskonale wiedzą, co będzie modne w nadchodzącym sezonie. Poza tym to doskonała okazja, by samemu poczuć się gwiazda!


Koncert


Jeśli jest piosenka, przy której myślicie tylko o ukochanej lub ukochanym, ponieważ towarzyszyła Wam podczas pierwszej randki, przy innej ważnej okazji, spróbujcie posłuchać jej na żywo, lub nawet ze specjalną dedykacją! Poszukajcie koncertu z lożą dla VIP-ów i ruszajcie w drogę! Poza faktem, że przeżyjecie wielką przygodę, to przy okazji jest to dobry pomysł na ponowne wzniecenie Waszej miłości. Takie bilety pod choinką na koncert np. Jon Bon Jovi będą z pewnością niezapomnianym prezentem!

Ostatnio często marzę o takiej ekstra wygranej kwocie pieniędzy. Czy też tak macie, że w myślach dzielicie już taką hipotetyczną wygraną? :D Zamiast tylko myśleć i marzyć, może powinnam w końcu zagrać np. w hiszpańskiej loterii bożonarodzeniowej El Gordo (ponoć co 6 los wygrywa, a pula nagród w przeliczeniu  to ok. 10 mld zł).

Jeśli podobnie jak ja, nadal czekacie na swoją wygraną, to może puśćcie teraz wodze fantazji i podzielcie się swoimi marzeniami dotyczącymi ekskluzywnych prezentów.


Pomysły na prezent świąteczny - poradniki dla rodziców

Pomysły na prezent świąteczny - poradniki dla rodziców
Zapraszam na trzecią część pomysłów na książkowe prezenty. Po prezentacji książek dla dzieci do 3 lat oraz książek dla przedszkolaków, dzisiaj skupię się na książkach - poradnikach dla rodziców. Więc jeśli chcesz zakupić odpowiednią lekturę rodzicom w ciąży, rodzicom małego i większego dziecka, koniecznie zapoznaj się z poniższymi pozycjami.


Jak zrobić przestrzenną gwiazdkę z papieru? Świąteczne DIY + filmik

Jak zrobić przestrzenną gwiazdkę z papieru? Świąteczne DIY + filmik
Przygotowałam dla Was kolejne DIY z dokładną instrukcją, jak krok po kroku jak wykonać przestrzenną gwiazdkę z papieru, która świetnie nadaje się do ozdoby świątecznego stołu oraz do przywieszenia np. na ścianie, czy tablicy korkowej. Wykonanie gwiazdki zajmuje 2 minuty, o czym przekonacie się również na dołączonym filmiku :).


Brytyjskie i polskie tradycje świąteczne – co nas łączy?

Brytyjskie i polskie tradycje świąteczne – co nas łączy?
W każdym kraju Święta Bożego Narodzenia obchodzone są nieco inaczej. Czy polska i brytyjska tradycja świąteczna mają wspólne punkty? A jeśli tak, to jakie? 
Na pierwszy rzut oka w obu krajach Święta obchodzi się zgoła odmiennie. O ile w Polsce w zasadzie najważniejsza jest Wigilia, która jest postna, i w czasie której nie je się żadnego mięsa ani produktów odzwierzęcych (w tym mleka i jajek), o tyle w Wielkiej Brytanii podstawą świątecznego obiadu jest indyk bądź gęś. Do tego uroczystego obiadu zasiada się dopiero 25 grudnia. Współcześni Brytyjczycy sięgają jednak ostatnio chętnie po … wędzonego łososia. Przyznać trzeba, że ryba ta również coraz częściej gości na naszych stołach, choć do wyparcia karpia jeszcze jej daleko. 

Pomysły na prezent świąteczny - książki dla przedszkolaków

Pomysły na prezent świąteczny - książki dla przedszkolaków
Zapraszam na drugą (poprzednia TUTAJ) część książkowych inspiracji prezentowych. Tym razem dla dzieci powyżej 3 lat. Mam nadzieję, że różnorodność poniższych, moich propozycji nakłoni Was do zakupu tych fantastycznych książek dla dzieci w wieku przedszkolnym.


Pomysły na prezent świąteczny - książki dla dzieci do 3 lat

Pomysły na prezent świąteczny - książki dla dzieci do 3 lat
Niebawem Święta Bożego Narodzenia, dlatego już warto pomyśleć nad świątecznymi prezentami. Nie pozostawiajcie kupna prezentów znów na ostatnią chwilę. Ja postanowiłam, że w tym roku prezentuję głównie książki i dlatego w kolejnych wpisach zaprezentuję kilka pozycji, którymi mam nadzieję, że i Was zainspiruję. Na początek najmłodsza kategoria wiekowa do 3 lat. A jako, że mój aSYNstent jest właśnie w tej kategorii wiekowej, to nie będzie tu różowych sukienek i kokardek, bo pokażę głównie książeczki dla chłopców lub uniwersalne.


Pomysł na prezent - Puzzle pod choinkę włóż!

Pomysł na prezent - Puzzle pod choinkę włóż!
Zbliża się grudzień, a to oczywisty znak, iż w głowie każdego z nas powoli zaczynają pojawiać się pytania: „Co kupić mamie na Gwiazdkę?”, „Z jakiego prezentu pod choinkę ucieszy się najbardziej?”. Choć na ogół Polacy uwielbiają Boże Narodzenie – spotkania w rodzinnym gronie, masę jedzenia, spokój i odpoczynek, kupowanie prezentów dla wielu kojarzy się z męką. Jak więc z problemu wybrnąć z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku oraz niewyczyszczonym kontem bankowym? Kupując puzzle!


Kalendarz adwentowy dla dzieci - inspiracje DIY

Kalendarz adwentowy dla dzieci - inspiracje DIY
Gdy byłam mała, co roku na początku grudnia dostawałam pudełko niczym bombonierka z otwieranymi okienkami, które kryły czekoladki na każdy dzień. To moje wspomnienie kalendarza adwentowego. Dzisiaj moda się nieco zmieniła i zamiast czekoladowych, królują samodzielnie robione kalendarze adwentowe.

Mała porada - Jak i dlaczego warto mrozić dynię na zimę?

Mała porada - Jak i dlaczego warto mrozić dynię na zimę?
Dynia jest smacznym i pożywnym warzywem kojarzonym głównie z jesienią. Ale dlaczego by nie jeść jej także zimą, czy wiosną? Nic nie stoi na przeszkodzie, trzeba tylko odpowiednio przechować ją na zimę w całości, przerobić do słoików lub po prostu zamrozić. Ja wybieram ostatnią opcję. A dlaczego warto mrozić dynię na zimę?


Jak przygotować dziecko na naturalną separację od mamy?

Jak przygotować dziecko na naturalną separację od mamy?
Bycie mamą to praca na cały etat – z pewnością zdążyłaś się już o tym przekonać. Oczywiście, jest to ogromna radość i szczęście, którego nie da się porównać z niczym innym, jednak prawda jest taka, że zadanie, jakim jest wychowanie dziecka, jest niezwykle trudne, męczące i absorbujące. Już od momentu porodu spędzasz ze swoją pociechą całe dnie, dbając o nią, troszcząc się i dostarczając jej mnóstwa miłości.


#9 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Mama w Poznaniu

#9 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Mama w Poznaniu
Zapraszam na wywiad z kolejną blogerką, która zechciała podzielić się swoimi świeżymi doświadczeniami związanymi z powrotem do pracy po urodzeniu dziecka, w ramach cyklu #MamaWracaDoPracy. Tym razem naszym gościem jest Magda - przesympatyczna kobieta, którą miałam okazję poznać osobiście, autorka bloga Mama w Poznaniu, a zarazem mama półtorarocznej Wiktorii.


Jak zrobić z dzieckiem drewniany karmnik dla ptaków? DIY

Jak zrobić z dzieckiem drewniany karmnik dla ptaków? DIY
Pomimo, że w naszym ogródku kwitnie jeszcze kilka kwiatków, (co wiecie np. z Instagrama), czas przygotować się do zimy! Ogródek posprzątany i przeorganizowany, brakowało nam tylko karmnika dla ptaków. A warto przygotować taki karmnik, by nie tylko dokarmiać ptaki, ale też razem z dzieckiem, w śnieżne dni obserwować odwiedzających nas, fruwających gości.


Jak wybierać odpowiednie preparaty myjące do zmywarek?

Jak wybierać odpowiednie preparaty myjące do zmywarek?
Zmywarka ułatwia życie domownikom, a zwłaszcza pani domu, która zazwyczaj własnoręcznie musi zmywać brudne naczynia. Tymczasem wystarczy opłukać talerze i miski z resztek pokarmów i włożyć je do komory zmywarki. Później wybieramy program zmywania oraz umieszczamy w zmywarce odpowiedni detergent. Czy lepiej zdecydować się na tabletki „wszystko w jednym”, czy raczej na proszki i płyny do mycia?


#8 Mama Wraca Do Pracy - wywiad z blogerką Ograniczam się

#8 Mama Wraca Do Pracy - wywiad z blogerką Ograniczam się
Zapraszam na kolejny wywiad z cyklu #MamaWracaDoPracy. Dzisiaj rozmowa z niezwykłą kobietą - Kasią, która prowadzi nietypowy, minimalistyczny tryb życia, starając się wyeliminować ze swojego życia śmieci. Poznajcie więc autorkę bloga Ograniczam się, a zarazem pracującą w korporacji mamę 4-letniego Janka i 1,5 rocznej Ady.

Nauka nocnikowania prawdziwym wyzwaniem dla rodziców!

Nauka nocnikowania prawdziwym wyzwaniem dla rodziców!
Odpieluchowywanie to dla wielu rodziców wyzwanie, które wydaje się nie do pokonania. Każdy rodzic chce, by jego dziecko jak najszybciej zaczęło chodzić czy mówić. Niektórych rzeczy nie ma sensu jednak przyspieszać. Nie ma się też czego bać. Jeżeli my będziemy się stresować, dziecko to wyczuje i również będzie się bało. Jak pomóc mu przejść przez ten proces?



Głównym zadaniem rodziców jest nauczenie dzieci podstawowych umiejętności – i nie mowa tu o mówieniu lub chodzeniu. Po etapie „mama”, „tata” i pierwszych krokach przychodzi pora na prawdziwe wyzwanie, czyli nauczenie dziecka, co to jest nocnik i jak z niego korzystać. Podstawową kwestią jest dojrzałość i gotowość dziecka do rozpoczęcia tego procesu.

Drobne, rozgrzewające prezenty ratunkiem na jesienny marazm!

Drobne, rozgrzewające prezenty ratunkiem na jesienny marazm!
Chłodna, wilgotna i mglista pogoda to w sumie o tej porze roku nic dziwnego. Jednak nie tylko pogoda jest dołująca! Wokół siebie słyszę ciągłe narzekanie, że poranki zimne i ciemne, że dzień coraz krótszy, że samopoczucie kiepskie, że wszyscy zmęczeni i niewyspani, a na dodatek zakatarzeni! Pozostaje nam tylko zaszycie się w domu, by zapaść w zimowy sen. A może jednak są sposoby, by pokonać ten jesienny marazm?



#7 Mama Wraca Do Pracy - wywiad z blogerką Life by Marcelka

#7 Mama Wraca Do Pracy - wywiad z blogerką Life by Marcelka
Cykl #MamaWracaDoPracy cieszy się sporym zainteresowaniem, dlatego z wielką przyjemnością zapraszam do niego kolejne koleżanki blogerki. Dzisiaj wywiad z Marcelką - pracującą zawodowo mamą dwuletniej Łucji, a zarazem bardzo aktywną blogerką, której bliska jest zarówno moda, uroda, jak i szeroko pojęty lifestyle. Zauważyłam, że mamy ze sobą trochę wspólnego - Marcelka podobnie jak ja mieszka w Wielkopolsce i w podobnym czasie założyła bloga (tylko miesiąc po mnie). A jak godzi pracę z macierzyństwem? Przeczytajcie!



1. Kiedy wracałaś do pracy, w jakim wieku było Twoje dziecko i komu powierzyłaś opiekę nad nim?
Kiedy wracałam do pracy moja córeczka miała niewiele ponad roczek. Na szczęście nie miałam problemu z tym, komu mogę powierzyć  opiekę nad nią, gdyż do tego ważnego zadania ochoczo zgłosiła się moja mama. Także gdy ja jestem w pracy, Łucja jest u babci.

2. Czy zdradzisz coś więcej odnośnie swojej pracy, branży oraz czasu pracy?
Pracuję w godzinach od 7 do 15 i uważam, że są to świetne godziny, bo zostaje mi jeszcze sporo czasu popołudniami. Pracuję w dziale sprzedaży i zaopatrzenia w średniej wielkości zakładzie produkcyjnym. Moja praca wymaga ode mnie dużego zaangażowania i bardzo dobrej organizacji.

3. Czy wracałaś do tej samej pracy sprzed urlopu macierzyńskiego, czy musiałaś szukać nowej?
Wracałam do tego samego zakładu pracy, jednak musiałam wielu rzeczy nauczyć się od nowa. W czasie, gdy byłam w domu, w moim zakładzie wiele się zmieniło- zostały wprowadzone do oferty nowe produkty, z którymi wcześniej nie miałam styczności.


4. Jaka była postawa pracodawcy i reakcja na ewentualne opieki nad dzieckiem podczas choroby?
W tym aspekcie nasz zakład jest przyjazny matkom i nigdy nie miałam żadnych problemów z tym związanych.

5. Co miało największy wpływ na decyzję o powrocie do pracy i jakie emocje temu towarzyszyły?
Od samego początku wiedziałam, że będę chciała wrócić do pracy, było to dla mnie oczywiste. Choć sam powrót nie był łatwy- trzeba było się przestawić na nowy tryb no i oczywiście rozstać się z córeczką- to było najtrudniejsze.

6. Jak godzisz obowiązki domowo-rodzinne z aktywnością zawodową i czy masz jakieś swoje patenty na lepszą organizację codzienności?
Paradoksalnie po powrocie do pracy udało mi się wszystko lepiej ogarnąć i zorganizować, niż gdy byłam w domu. Nie mam złotych środków, czasami zarywam noce, ale jestem z siebie dumna, że jakoś udaje mi się wszystko pogodzić- rodzinę, pracę, dom i bloga.


7. Czy masz jeszcze czas dla siebie i jak znajdujesz go dodatkowo na blogowanie?
Czasu dla siebie nie mam zbyt wiele, ale gdy już go wygospodaruję, staram się go wykorzystywać bardzo intensywnie. Na blogowanie mam czas wieczorem, ponieważ to tata kładzie córkę spać. Zdjęcia na bloga robię z małą u boku lub odkładam je na weekend i wykorzystuję południową drzemkę małej. Mam duże wsparcie męża i najbliższych i to właśnie dzięki nim mogę znaleźć chwilę dla siebie i realizować się w blogowaniu.

8. Co poradziłabyś mamom, które zwyczajnie boją się rozstania z dzieckiem i powrotu do pracy?
Powiedziałabym że „nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Na początku jest ciężko, ale wszystko jest do ogarnięcia. Oczywiście są dni, że jestem zadowolona z powrotu do pracy, z tego, że „wyszłam” z domu, ale z drugiej strony mam takie dni, że mam wyrzuty sumienia, że nie mogę spędzać z moją córeczką tyle czasu, ile bym chciała. Każda opcja ma swoje plusy i minusy…

Bardzo dziękuję za wywiad i koniecznie odwiedźcie bloga Life by Marcelka.

Jak oceniam fotelik samochodowy Caretero Scope Delux?

Jak oceniam fotelik samochodowy Caretero Scope Delux?
Od dwóch miesięcy testujemy fotelik samochodowy Caretero Scope Deluxe w kategorii 0-25 kg. Jako że aSYNstent ma obecnie ok. 10 kg, zdecydowałam się na ten fotelik, ponieważ do 13 kg można przewozić dziecko tyłem do kierunku jazdy. A jak się sprawdza i czy warto go kupić?


Przepis na szybkie jesienne ciasteczka korzenne

Przepis na szybkie jesienne ciasteczka korzenne
Od czasu do czasu każdy chętnie zjadły coś słodkiego, a tym bardziej szarą, jesienna pogodę. Gdy na Instagramie i na fanpage'u pokazałam niedawno, jakie upiekłam ciasteczka korzenne, poprosiliście mnie o przepis. Dlatego dzisiaj dokładny przepis na pyszne, jesienne ciasteczka korzenne, które są idealne szczególnie na tą porę roku.


Wybierz rośliny idealne do każdej łazienki, nawet ciemnej

Wybierz rośliny idealne do każdej łazienki, nawet ciemnej
Oprócz mebli czy wyboru koloru ścian bardzo ważne w urządzaniu mieszkania są również dodatki, takie jak choćby rośliny. Dodadzą one uroku każdemu pomieszczeniu. Wysoka temperatura i duża wilgotność sprawiają, że łazienka nie jest miejscem, w którym łatwo utrzymać rośliny. Są jednak takie, dla których te warunki są wprost idealne do rozwoju.  Jak wybrać te odpowiednie do łazienki?

Ile kosztuje dziecko? Nasze wydatki po półtora roku

Ile kosztuje dziecko? Nasze wydatki po półtora roku
Niedawno aSYNstent skończył półtora roku - czas więc na trzecie, finansowe podsumowanie wydatków w kategorii DZIECKO. Mówi się, że dziecko to studnia bez dna, ale czy faktycznie? Jeśli jesteście ciekawi, czy  z biegiem czasu nasze wydatki rosną czy maleją, to zapraszam na wpis.

Jak wprowadzić angielski szyk do polskiego wnętrza?

Jak wprowadzić angielski szyk do polskiego wnętrza?
Gdyby spojrzeć na Wielką Brytanię wyłącznie przez pryzmat pogody, nienagannych manier i Królowej Elżbiety, ten wyspiarski kraj wydałby się nam dość zimny, wilgotny i nieprzyjazny. Lecz gdy zajrzeć do przeciętnego angielskiego domu, okazuje się być całkiem przytulnym i urokliwym zakątkiem na Ziemi.

#6 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Miniaturowa

#6 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Miniaturowa
Zapraszam na kolejny wywiad z cyklu #MamaWracaDoPracy. Dzisiaj naszym gościem jest aktywna zawodowo Agata,  mama prawie 8-letniego Damiana i autorka bloga Miniaturowa. Podziwiam jej siłę i podejście do życia. Przeczytajcie koniecznie!



1. Kiedy wracałaś do pracy, w jakim wieku było wówczas Twoje dziecko/dzieci i komu powierzyłaś opiekę na nim/nimi?Gdy poszłam do pracy, mój syn miał niecałe 6 lat. Chodził już trzeci rok do przedszkola, dlatego rozpoczęcie pracy nie było dla mnie problemem. Największym wyzwaniem organizacyjnym było pójście na studia. Ze względów finansowych, jak i jakościowych, wybrałam studia dziennie na Politechnice Opolskiej. W chwili przekroczenia przeze mnie murów uczelni, mój syn miał...11 miesięcy :) Przez dwa lata dzieckiem zajmowała się moja Babcia. Później zapisałam syna do przedszkola, by ściągnąć z barków Babci ten słodki ciężar i socjalizować malucha.

2. Czy zdradzisz coś więcej odnośnie swojej pracy, branży oraz czasu pracy? 
Ze względu na mój stan zdrowia (jestem niepełnosprawna) muszę mieć pracę siedzącą i też taką udało mi się zdobyć. Jest to typowa praca biurowa od 8:00 do 16:00, w prężnie rozwijającej się lokalnej firmie. Zajmuję się logistyką. Dbam, by wszyscy nasi klienci otrzymali swoje zamówienia w ciągu 24 h, czyli typowa stukanina w komputerku :)

3. Czy wracałaś do tej samej pracy sprzed urlopu macierzyńskiego czy musiałaś szukać nowej? 
To moja pierwsza praca w życiu :)

4. Jaka była postawa pracodawcy i reakcja na ewentualne opieki nad dzieckiem podczas choroby?
Na szczęście kierownictwo naszej firmy z dużym zrozumieniem podchodzi do takich sytuacji. Posiadamy stosunkowo młody zespół, dlatego dzieci i troski z nimi związane, nie są dla nas nowością. Każdy z moich przełożonych posiada dzieci w wieku zbliżonym do mojego syna, dlatego doskonale rozumieją "jak to z dziećmi bywa".

5. Co miało największy pływ na decyzję o powrocie do pracy i jakie emocje temu towarzyszyły?
Jestem wychowana w przeświadczeniu, że każdy powinien pracować, bo praca uszlachetnia. Żadnych taryf ulgowych dla kobiet ;) Bardziej martwiłam się, jak sobie poradzę (rekrutowano mnie na zupełnie inny dział niż składałam dokumenty) O syna się nie bałam, bo znałam z dzieciństwa wszystkie jego Panie Przedszkolanki i wiedziałam, że będzie pod doskonałą opieką.




6. Jak godzisz obowiązki domowo-rodzinne z aktywnością zawodową i czy masz jakieś swoje patenty na lepszą organizację codzienności?
Ratuje mnie tylko systematyczność i umiejętność miniaturowego planowania na dzień następny. Takie drobnostki, jak naszykowanie ubrań dla siebie i dziecka, poprzedniego dnia wieczorem, dają średnio 10-15min czasu z rana. Zdarzało mi się już robić obiad o 21 wieczorem, na następny dzień. Gdy byłam samotną mamą, wszystko było na mojej głowie, nie mogłam sobie pozwolić na typowe dla mnie roztargnienie, bo w efekcie zostalibyśmy np. bez chleba/bez obiadu/bez gazu na następny dzień. Odkąd wprowadziłam się z synem do mojego chłopaka, życie stało się łatwiejsze, ponieważ bardzo się wspieramy we wszystkim co robimy. Nie mogę też oczywiście zapominać o mojej cudownej Teściowej, która dba o nas z całych sił, jak najlepiej potrafi. Jest wspaniała, zawsze czeka na nas gorący obiad. W zamian staram się pomagać w porządkach, czy robię zakupy, bo kucharka ze mnie kiepściuchna ;)

7. Czy masz jeszcze czas dla siebie i jak znajdujesz go dodatkowo na blogowanie?
Ostatnio tworząc rozpiskę czasu, jaki mogę poświęcić synowi, chłopakowi, wyszło, że w ciągu dnia zostaje mi ok. dwóch godzin "na zmarnowanie" przed blogiem :) W rzeczywistości staram się go wyciskać w ciągu dnia odrobinę więcej, bo stworzenie porządnego, długiego artykułu, zadbanie o SEO, a następnie jego promocja w internecie zabierają o wiele więcej czasu. Generalnie wychodzi na to, że nie powinnam chodzić spać, a wtedy spokojnie wystarczy mi godzin na wszystko to, co lubię i kocham :)

8. Co poradziłabyś mamom, które zwyczajnie boją się rozstania z dzieckiem i powrotu do pracy?
Droga Mamo, przed Tobą ważna decyzja i jestem pewna, że jakakolwiek by ona nie była to z pewnością nie będziesz jej żałowała. Chciałabym abyś zaufała swojemu instynktowi, ale i pamiętała o potrzebach dziecka, które wraz z wiekiem potrzebuje poszerzać grono znajomych. Zawsze będziesz najlepszym partnerem zabaw swojego dziecka, lecz nigdy nie uda Ci się równie dobrze zastąpić mu kolegów i koleżanek. Pamiętaj, to Ty będziesz najwięcej smucić się i myśleć o rozstaniu...i prawdopodobnie po miesiącu będziesz to już wyłącznie Ty, bo dziecko z radością zanurzy się w nowej żłobkowej/przedszkolnej rzeczywistości. Nie bądź zazdrosna o Panie Przedszkolanki, dla Twojego dziecka zawsze najważniejsza będziesz tylko Ty, a Tobie z pewnością dobrze zrobi powrót między ludzi. Nigdy nie żałowałam tego, że poszłam do pracy. Czułam się super, taka potrzebna, doceniona, to wspaniałe móc sprawdzić się w nowej roli. Pozwól sobie tego spróbować.


Dziękuję za poświęcony czas i oczywiście zapraszam na bloga Miniaturowa. A w komentarzach dajcie znać, czy znaliście wcześniej bloga naszego dzisiejszego gościa :).


Jak zrobić szybki sernik? Przepis na sernik ekspresowy

Jak zrobić szybki sernik? Przepis na sernik ekspresowy
Każda zapracowana mama szuka sposobów, by zaoszczędzić czas. Dlatego w gotowaniu i pieczeniu wykorzystuję proste przepisy, wymagające niewiele pracy. Gdy w social mediach pokazałam jedno z moich ulubionych ciast - sernik ekspresowy, którego przygotowanie trwa ok. 15-20 min., prosiliście mnie o przepis. Dawno nie było tu nic kulinarnego, dlatego dzisiaj zapraszam na słodki wpis krok po kroku.

Jaką wybrać baterię prysznicową i na co zwrócić uwagę?

Jaką wybrać baterię prysznicową i na co zwrócić uwagę?
Kupno baterii prysznicowej nie jest prostą sprawą. Asortyment na półkach sklepowych jest tak bogaty, że często nie potrafimy zdecydować się, który produkt będzie najlepszym rozwiązaniem. Niestety, większość nas podejmuje decyzję wyłącznie na podstawie wyglądu baterii prysznicowej, nie przywiązując zbyt dużej uwagi do jej funkcjonalności. Dzisiaj o tym, w jaki sposób wybrać baterię prysznicową, by nie tylko cieszyła oko, ale również była użyteczna.


20 spersonalizowanych pomysłów na Dzień Chłopca + Konkurs

20 spersonalizowanych pomysłów na Dzień Chłopca + Konkurs
Czyż nie przyjemnie jest otrzymać prezent, który jest wykonany specjalnie dla Ciebie? Ja uwielbiam dostawać takie spersonalizowane prezenty i takie właśnie dawać. A jako, że już niebawem Dzień Chłopca (kto nie pamięta, to przypominam, że 30 września), podsyłam Wam 20 różnych pomysłów z tej właśnie okazji. Zobaczcie!


#5 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Maluch w domu

#5 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Maluch w domu
Zapraszam na kolejny wpis z cyklu #MamaWracaDoPracy. Tym razem naszym gościem jest Honorata - mama 4,5-letniej Hani i 2,5-rocznego Wojtka, niezwykle kreatywna nauczycielka, która swoimi pomysłami dzieli się na swoim blogu Maluch w domu. Zapraszam!

Jak robią zwierzątka? Uczymy się z zabawką Traktor Farmer

Jak robią zwierzątka? Uczymy się z zabawką Traktor Farmer
"Pan Dumelek farmę miał ijaijao..." to słowa piosenki, która wybrzmiewa nam ostatnio kilka razy dziennie, a to za sprawą nowej zabawki - Traktor Farmer marki Dumel Discovery, z którą uczymy się, jak robią zwierzątka? Przyznam, że jest to nasza pierwsza zabawka tej marki, o której wcześniej to tak szczerze niewiele wiedzieliśmy (no może poza tym, że ma coś wspólnego z Kasią Cichopek). A jak się sprawdziła?


Ubezpieczenie szkolne - nieobowiązkowy obowiązek?

Ubezpieczenie szkolne - nieobowiązkowy obowiązek?
Dla tysięcy dzieci „pierwszy dzwonek” oznacza koniec wypoczynku, wakacyjnych wojaży, spania do woli i jednocześnie jest zwiastunem szkolnych obowiązków dla dzieci i wydatków dla rodziców. Co roku, z końcem wakacji rodzice nerwowo przeliczają swój budżet, szykując się na coroczne wydatki. Szkolna wyprawka, tornistry, piórniki i inne gadżety, nie mówiąc już o podręcznikach, to wydatki, które znacząco uszczuplają domowy budżet. A na pierwszym zebraniu szkolnym rodzic nerwowo zerka do portfela. Każdy kolejny wydatek budzi zdecydowany sprzeciw, ale przecież wszystko jest potrzebne: składka na Komitet Rodzicielski, składka na świetlicę, składka na obiady, wpisowe na wycieczkę, składka na ubezpieczenie powszechnie zwane “szkolnym".


#4 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką TomiTobi

#4 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką TomiTobi
Jako, że wpisy z cyklu #MamaWracaDoPracy cieszą się sporym zainteresowaniem, zaprosiłam do współpracy również inne blogerki - pracujące mamy, które zgodziły się odpowiedzieć na poniższe pytania. Dzisiaj zapraszam na wywiad z Martą, mamą Tobiasza i Tomasza, autorką bloga TomiTobi.pl

Jak trafić na okładki gazet?

Jak trafić na okładki gazet?
Każdy chociaż raz w życiu marzył o pozostaniu bohaterem i pojawieniu się na okładkach gazet czy plakatach. Wszyscy mamy w sobie coś z celebrytów i każdą chwilę bycia na świeczniku przedłużamy do granic możliwości, nawet jeśli tylko ma to miejsce w gronie domowników. Zobaczenie siebie na okładach gazet byłoby nie lada wyczynem. Jednakże bycie bohaterem oznacza znalezienie się w niebezpiecznej sytuacji lub stworzenie zagrożenia, a nikt tego nie chce.


Piękne i niedrogie dekoracje mieszkania

Piękne i niedrogie dekoracje mieszkania
Coraz częściej w sklepach dyskontowych można znaleźć w ofercie piękne dekoracje do mieszkania. I tak właśnie od najbliższego poniedziałku warto odwiedzić Biedronkę, by zakupić stylowe i nowoczesne dodatki, a przy okazji w przyzwoitych cenach. 



Zależy Ci na szybkim wykończeniu mieszkania? Wybierz pakiet „pod klucz”

Zależy Ci na szybkim wykończeniu mieszkania? Wybierz pakiet „pod klucz”
Większość klientów deweloperów decyduje się na zakupienie mieszkania w stanie deweloperskim, czyli niewykończonego w całości. Gdy jednak zależy ci na wygodzie i na szybkości, pomyśl o drugim rozwiązaniu, a mianowicie wykończeniu „pod klucz”, które dostępne jest w wielu inwestycjach.


#3 Mama wraca do pracy - nie mam się w co ubrać?!

#3 Mama wraca do pracy - nie mam się w co ubrać?!
Tak, to prawda, że przez ostatnie 2-3 lata praktycznie nie kupowałam nowych ubrań. Dlaczego? Trzeba było z czegoś zrezygnować, by zebrać oszczędności na urządzanie mieszkania. Podczas ciąży miałam pożyczonych sporo ciuchów ciążowych. Natomiast po porodzie zakupiłam na Olx kilka bluzek typowo do karmienia. I teraz, kiedy nadszedł czas powrotu do pracy, mogłam tylko wypowiedzieć klasyczne hasło, że nie mam się w co ubrać! Zapraszam na kolejny wpis z cyklu #MamaWracaDoPracy.



#2 Mama wraca do pracy - adaptacja w żłobku

#2 Mama wraca do pracy - adaptacja w żłobku
W pierwszym wpisie z cyklu Mama wraca do pracy, wspominałam że zdecydowaliśmy się na żłobek. Dlatego dzisiaj rozwinę temat i opowiem o naszej adaptacji w żłobku. Na początek jednak trochę faktów o miejscu, które wybraliśmy. To niewielki, prywatny żłobek, ale z dofinansowaniem miasta. Komfortowe warunki, bo w żłobku są 4 grupy maluchów, w Ignasia grupie jest 8 dzieci na 2 młode, fajne panie. Posiłki zapewnia zewnętrzny catering oferując zdrowe jedzenie dla dzieci (często w menu kasza jaglana, własne pasztety warzywne). Przy okazji wnioskuję, że smaczne, bo panie mówią, że Ignaś zjada wszystko i poklepuje się po brzuszku, że "takie dobre". Mam ten komfort, że żłobek jest kilka minut pieszo od domu, więc nie tracimy czasu na specjalne dojazdy.

mama wraca do pracy, żłobek


Plany a rzeczywistość
Miałam piękny plan, że z adaptacją w żłobku pójdzie jak po maśle. W końcu zamierzałam przeznaczyć na to aż 3 tygodnie. Chciałam przyzwyczajać aSYNstenta do naszej rozłąki tak długo, jak tylko będzie trzeba. Rzeczywistość nie była jednak tak różowa, bo jak się okazało, źle zrozumiałam panią dyrektor. Dzień przed rozpoczęciem zajęć uświadomiła mnie, że adaptacja od razu jest bez rodzica. Był to dla nas obojga szok. Dla Ignasia, który cale dnie spędzał głównie ze mną oraz dla mnie, bo bez wcześniejszego, dłuższego zapoznania się z potencjalnymi opiekunkami, musiałam nagle oddać go w obce ręce.

Przyznam, że byłam zdziwiona i zrozpaczona, bo wiem że nawet adaptacja w praktycznie każdym przedszkolu jest na początku z rodzicami. A tu od razu rzut na głęboką wodę i to tak małego dziecka. Panie twierdziły, że tak jest lepiej i od zawsze tak było oraz że inne dzieci będą czuły zagrożenie, jeśli obca osoba wejdzie do sali. Ale przecież zapraszani goście np. na pokazy w żłobku też wchodzą do sali i to nie stanowi problemu. Dlatego ja mam na ten temat swoją teorię. Otóż uważam, że dziecko czuje się lepiej w przestrzeni, którą rodzice naznaczą sobą - pokażą, że jest bezpieczna. Dlaczego tak uważam? Otóż chodząc z dzieckiem na różne warsztaty, spotkania, syn zachowuje się bardzo swobodnie, nie bojąc nowych miejsc czy innych dzieci, nawet jeśli mnie nie widzi. Fakt że wie, że jestem w pobliżu, daje mu poczucie bezpieczeństwa. W naszym przypadku natomiast nie było okazji, bym mogła wejść razem z synem do sali, gdyż dziecko przekazywałam paniom-ciociom nad bramkami zabezpieczającymi przed ucieczką pozostałych dzieci. Druga sprawa jest taka, że kiedyś ze względu na krótszy okres macierzyński matek, dzieci trafiały do żłobka znacznie wcześniej np. w wieku 8 miesięcy, czyli zanim pojawiał się tzw. rozwojowy lęk separacyjny i wtedy dziecko bez mamy nie czuło takiego zagrożenia. Ktoś powie, że nie mam racji, bo po pierwszych, wspólnych zajęciach i tak nastąpi płacz u dziecka, ale uważam, że być może byłby mniej dramatyczny, niż gdy nagle dziecko pozostaje bez mamy i widzi nowe miejsce, nowe dzieci i nowe panie.

Miałam więc ogromne wyrzuty sumienia i poczucie winy, że narażam swoje dziecko na taki stres. Robiąc później dodatkowy rekonesans żłobków w Poznaniu, zorientowałam się że tylko nieliczne, nowo powstałe oferują łagodną i stopniową adaptację. Uważam, że kwestia adaptacji w żłobkach jest do ogólnopolskiej zmiany i reformy, i powinien zająć się tym wręcz Rzecznik Praw Dziecka.

Ponoć dziewczynki adaptują się łatwiej. I faktycznie w grupie Ignasia na 4 nowe dzieci, jedna dziewczynka nie płakała wcale i od razu czuła się komfortowo w nowym dla niej środowisku. Chłpcy płakali bardziej, a Ignaś podobno najtrudniej. Dlatego dla otuchy chodził do żłobka z ulubionym królikiem (zgodnie z sugestią pań, dostawał też moją, używana bluzkę, by czuć zapach mamy, ale wiele to dało).

Przez pierwszy tydzień zostawał tylko na godzinę, przychodząc na czas zabaw. Bawić się jednak nie chciał i większość czasu spędzał na rękach u pań. Każde posadzenie go na podłodze kończyło się płaczem. Ponadto po powrocie do domu intensywnie się chustowaliśmy, bo Ignaą nie odstępował mnie nawet na krok. W nocy też spał niespokojnie, wielokrotnie szukając piersi. Właściwie tygodnia nie dokończył, gdyż dostał katar i panie zasugerowały, by w piątek i następny poniedziałek został w domu.

W drugim tygodniu jego pobyt był wydłużany do dwóch godzin, pozostając na obiadek, ale nie chciał nic zjeść. Przy pozostawianiu nadal był wielki dramat i żal w oczach "dlaczego mi to robisz?". W ostatni dzień drugiego tygodnia Pani zaproponowała, by przyszedł od rana, gdy dzieci się schodzą, a  nie o 9:30 gdy dzieci się już bawią. Tak też zrobiliśmy i było nieco lepiej, ale nadal z  wielokrotnym płaczem.

Trzeci tydzień, gdy chcieliśmy już właściwie zrezygnować, rzutem na taśmę zdecydowaliśmy, że tym razem to mąż zaprowadzi Ignasia od samego rana, bo docelowo też będzie go odprowadzał. I pomimo, że był to poniedziałek, po weekendowej przerwie, nastąpił przełom. Ignaś zaczął jeść, zaczął się bawić, choć nadal momentami popłakiwał. Kolejne dni były coraz lepsze i od tego czasu zaprowadzał go tylko tata.

Gdy w trzecim tygodniu Ignaś nieco się przyzwyczaił, nastąpił 2-tygodniowy urlop w żłobku. Mogliśmy dowozić go do innego oddziału, ale uznaliśmy, że kolejne nowe miejsce, nowe ciocie i dzieci, to nie byłby dobry pomysł. Dlatego część tego czasu pozostał pod opieką dziadków i taty. Obawiałam się, że po tak długiej przerwie będzie przyzwyczajał się od nowa. Wzięłam nawet profilaktycznie dzień urlopu, żeby w razie potrzeby odebrać go wcześniej. Jednak moje obawy były niepotrzebne. Ignaś pamiętał miejsce i panie. Było całkiem dobrze. Dzień wcześniej kolejny raz pokazałam mu zdjęcia opiekunek i sali na stronie internetowej żłobka. Robiłam tak praktycznie codziennie od ok drugiego tygodnia, by sprawdzić reakcję na widok pań (na szczęście zawsze się uśmiechał) oraz żeby szybciej oswoił się z ich wizerunkiem. To mój patent, by pomóc dziecku w trudnej adaptacji. I tak mija nam właśnie tydzień po wspomnianej przerwie.

Adaptacja rodziców
Uważam, że rodzic też musi przejść jakby adaptację. Ja początkowo siedziałam w żłobku i nasłuchiwałam, czy to moje dziecko płacze. Dopiero po kilku dniach byłam w stanie iść do domu.  Dlaczego? Bo początkowo nie miałam zaufania do opiekunek, bo po prostu ich nie znałam. Nie wiedziałam, czy rzetelnie przekazują mi informacje, jak reagował Ignaś, a chciałam dobrze ocenić sytuację, by podjąć odpowiednią decyzję, czy wracać do pracy, czy nie. W żłobku są w prawdzie kamery, ale niestety nie na potrzeby bieżącego monitorowania. Dlatego przy każdej wizycie w żłobku rozmawiałam z paniami i powoli nabierałam do nich zaufania. Widziałam, że są bardzo zaangażowane, że nie ciężko im było poświęcić więcej uwagi Ignasiowi, skoro tego wymagał. W razie potrzeby był u nich na rękach. Dzięki współdziałaniu byliśmy w stanie znieść ten trudny, początkowy czas.


A jakie macie doświadczenia ze żłobkami? Był płacz, czy obyło się bez? A może uważacie, że żłobek to największe zło dla dziecka?


#1 Mama wraca do pracy - rozterki i trudna decyzja

#1 Mama wraca do pracy - rozterki i trudna decyzja
Piękne czasy urlopu macierzyńskiego się skończyły i trzeba było podjąć decyzję. Pamiętacie, jak niedawno zastanawiałam się co dalej? No właśnie i stanęło na wyborze pomiędzy urlopem wychowawczym, a powrotem do pracy na część etatu. Długo motałam się z myślami co zrobić, przez tydzień codziennie analizowałam za i przeciw, przy okazji płacząc z bezradności i czując, że każda z podjętych decyzji będzie zła. Zapraszam na pierwszy wpis z cyklu Mama wraca do pracy.


Wnętrzarska klasyka, czyli drewno w kuchni

Wnętrzarska klasyka, czyli drewno w kuchni
Drewniane blaty oraz podłoga to elementy wystroju kuchni, które nadadzą pomieszczeniu elegancki wygląd oraz rustykalny charakter. Jednak zanim zdecydujesz się na zamontowanie drewna w swojej kuchni, należy dokładnie przeanalizować wszystkie za i przeciw. Okazuje się bowiem, że drewno zamontowane w kuchni wymaga specjalnej pielęgnacji oraz sporo uwagi.


Czy można podawać dziecku kaszkę lub mleko po 3 tygodniach od otwarcia opakowania?

Czy można podawać dziecku kaszkę lub mleko po 3 tygodniach od otwarcia opakowania?
Moje dziecko zjada gotowe kaszki bardzo sporadycznie, czasami jedząc na przemian różne smaki. To samo dotyczy mleka modyfikowanego, które wypija bardzo rzadko. Producent żywności dziecięcej zaznacza natomiast, że taki produkt można używać tylko w ciągu 3 tygodni od otwarcia opakowania. Czy zatem można podawać dziecku kaszkę lub mleko po 3 tygodniach od otwarcia opakowania? Czy trzeba wyrzucić taką kaszkę? To pytanie nurtuje nie tylko mnie, bo pojawia się na wielu forach dla rodziców.


Mała porada - Co zrobić z kosmetykami w tubkach by nie raniły nas ostrymi końcami?

Mała porada - Co zrobić z kosmetykami w tubkach by nie raniły nas ostrymi końcami?
Czy macie podobnie jak ja, że często przypadkowo zadrapiecie się lub nieco zranicie ostrym zakończeniem tubki z kosmetykiem np. pasty do zębów czy balsamem do ciała? A może ostatnio zadrapały się tak Wasze dzieci, które chciały potrzymać krem do opalania i wyrywając Wam go z rąk drasnęły sobie po policzku? Tak wcale nie musi wyglądać kremowanie po kąpieli, dlatego zdradzę Wam co zrobić z kosmetykami w tubkach, by nie raniły nas ostrymi końcami?


Mała porada - Jak łatwo odkręcić butelkę?

Mała porada - Jak łatwo odkręcić butelkę?
Niekiedy mamy spory problem, by odkręcić jakąś butelkę, a już tym bardziej butelkę z nakrętką dodatkowo osłoniętą folią zabezpieczającą. Jak sobie łatwo z tym poradzić? Mam na to swój patent!


Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger