#15 Mama wraca do pracy - wywiad z blogerką Mama Kreatywna

Zapraszam na kolejny wywiad Waszego ulubionego cyklu #MamaWracaDoPracy. Dzisiaj poznacie historię Magdy - autorki bloga Mama Kreatywna, a zarazem mamy 5-letniego Krzysia i 1,5-rocznej Natalki. Magdę znam osobiście i uważam, że świetnie daje sobie radę łącząc wiele obowiązków przy dwójce dzieci. A jak sobie poradziła sobie z powrotem do pracy? Przeczytajcie wywiad :).
1. Kiedy wracałaś do pracy, w jakim wieku było wówczas Twoje dziecko/dzieci i komu powierzyłaś opiekę na nim/nimi?
Kiedy wracałam po urodzeniu pierwszego dziecka do pracy Krzyś miał 6 miesięcy. Urodził się 27 grudnia 2012, więc raptem kilka dni zabrakło, żebym załapała się na roczny macierzyński. Wiedziałam jednak, że będzie w dobrych rękach, bo zostawiałam go pod opieką mojej babci. Natalka miała roczek, kiedy poszłam do pracy i również pomogła mi babcia, która zajmuję się córeczką, gdy ja i mąż jesteśmy w pracy. Mąż ma pracę zmianową, więc zdarza się, że to on jest kilka dni z córką.

2. Czy zdradzisz coś więcej odnośnie swojej pracy, branży oraz czasu pracy?
Kiedy zaszłam w ciążę z Natalką pracowałam w firmie spedycyjnej. Praca w biurze 8 godzin dziennie, weekendy wolne. W związku z tym, że to mała firma i pracowników było tylko dwóch, chodziliśmy na zmiany. Jeden tydzień w godz.7-15, kolejny 9-17. Aktualnie pracuję w firmie zajmującej się produkcją mebli tapicerowanych, również praca w biurze jako fakturzystka w godzinach 7-15 i 8-16 od poniedziałku do piątku.

3. Czy wracałaś do tej samej pracy sprzed urlopu macierzyńskiego czy musiałaś szukać nowej?
Kiedy zbliżał się czas powrotu do pracy poszłam na rozmowę do właścicieli firmy i chciałam wiedzieć "na czym stoję". Okazało się, że nie ma już dla mnie miejsca. Na moje miejsce był już chłopak, którego sama przeszkoliłam i wdrożyłam w moje obowiązki. Wiedziałam już, że mam nieco ponad miesiąc na znalezienie nowej pracy. Udało się dość szybko i właściwie przeszłam z jednej do drugiej firmy. Podobne doświadczenie miałam z okresu powrotu do pracy po urodzeniu Krzysia, tam również jedyna opcja jaką zaproponowano mi to praca na pół etatu. Pracowałam tak miesiąc i ze względów finansowych zrezygnowałam i szukałam innej pracy.


4. Jaka była postawa pracodawcy i reakcja na ewentualne opieki nad dzieckiem podczas choroby?
Nie miałam nigdy tego problemu. W związku z tym, że moje dzieci nie uczęszczały do żłobków, nie chorowały zbyt często. A kiedy zdarzyło się, że były chore czy przeziębione po prostu jak zwykle zostawały ze swoją prababcią.

5. Co miało największy wpływ na decyzję o powrocie do pracy i jakie emocje temu towarzyszyły?
Na pewno największy wpływ mają względy finansowe. Oprócz tego oczywiście myślę także o przyszłości i chcę odprowadzać składki, aby w przyszłości otrzymać emeryturę - być może jestem naiwna. Dodatkowo lubię kontakt z ludźmi, a praca to taka odskocznia. Choć kocham swoje dzieci nad życie, wiem, że krzywda im się nie dzieję kiedy zostają z prababcią, a ja spokojnie mogę iść do pracy. Oczywiście przed powrotem czy rozpoczęciem nowej pracy zawsze towarzyszy mi stres. Zastanawiałam się też jak dzieci odczują brak mamy przez tyle godzin, podczas gdy wcześniej były praktycznie tylko ze mną. Dodatkowo w moim przypadku w grę wchodziła nowa praca, więc też obawy jak sobie poradzę na nowym stanowisku, jaka atmosfera będzie w pracy.

6. Jak godzisz obowiązki domowo-rodzinne z aktywnością zawodową i czy masz jakieś swoje patenty na lepszą organizację codzienności (zakupy, sprzątanie, posiłki itp.)?
Nie mam żadnych patentów. Idę na żywioł ;) Codziennie planuję, co zrobić na obiad i albo sama go szykuję dzień wcześniej, albo zostawiam potrzebne składniki babci, która przygotowuje posiłek podczas drzemki Natalki. Sprzątanie, zakupy robię na bieżąco z pomocą męża. Dzielimy się obowiązkami, każdy ma też czas dla siebie i znajdujemy też chwile na wspólne spędzanie czasu bez dzieci.


7. Czy masz jeszcze czas dla siebie i jak znajdujesz go dodatkowo na blogowanie?
W związku z tym, że soboty i niedziele mam wolne jest to zawsze czas na obowiązki domowe i rodzinne spędzanie czasu, ale także chwila dla mnie na nadrobienie zaległości blogowych. Czasem także wieczorem siadam przed komputerem i staram się przygotować wpisy na blog.

8. Co poradziłabyś mamom, które zwyczajnie boją się rozstania z dzieckiem i powrotu do pracy?
Wydaję mi się, że malutkie dzieci lepiej znoszą rozstanie z mamą niż my same. Nie róbcie sobie wyrzutów sumienia z powodu zostawiania dziecka pod opieką niani czy w żłobku, bo nie ma w tym nic złego. Oprócz tego, że jesteśmy matkami nadal pozostajemy kobietami, które często pragną dalej się realizować i spełniać zawodowo, więc nie rezygnujmy z tego z obawy przed rozstaniem z dzieckiem. Kiedy już ten moment nastąpi wszystko samo się jakoś ułoży. Mam wrażenie, że im człowiek ma więcej obowiązków tym staje się bardziej zorganizowany i lepiej sobie wszystko planuje.


Bardzo dziękuję Magdzie za poświęcony czas i oczywiście zapraszam na jej bloga, gdzie znajdziecie  m.in. mnóstwo inspiracji na ciekawe zabawy z dzieckiem, czy ciekawe projekty DIY. Gorąco polecam!


W tym cyklu pojawiły się wpisy:

3 komentarze:

  1. Ja wróciłam do pracy po dziewięcioletniej przerwie :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo podziwiam takie mamy. Ja po narodzinach Zuzy postanowiłam nie wracać do pracy i pracuję w domu.. :)

    OdpowiedzUsuń

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger