Organizacja szafy bobasa

Wydawałoby się na pierwszą myśl, co takiego wyjątkowego może być w organizacji szafy bobasa? Otóż chcę Wam dzisiaj pokazać mój prosty, ale świetnie sprawdzający się trik. Zobaczcie!



Aby ułatwić sobie, a przede wszystkim mężowi rozpoznawanie dziecięcych ubranek, każdy rodzaj garderoby Ignasia opatrzony jest  małą ściągą. A to dlatego, że złożone ubranka wyglądają bardzo podobnie. Poza tym na początku mojemu mężowi nic nie mówiły hasła typu body, czy pajacyki, więc zawczasu porobiłam takie oznaczenia, by gdy go poproszę o dane ubranko, wiedział  o czym mówię :).





A wystarczy kawałek tekturki, na którym opiszemy rodzaj ciuszków i dodatkowo można dorysować schematycznie daną kategorię ubrań.









Taka organizacja ma na celu również utrzymanie pewnego porządku, co w szafkach z ubraniami zwykle jest dość trudne.



Muszę przyznać, że przydałaby mi się nowa szafka na dziecięce ubranka, bo ta na zdjęciach jest już nieco podniszczona. Jednak zdecydowaliśmy, że póki co w wynajmowanym mieszkaniu nie będziemy jeszcze inwestować w nowe meble. Natomiast do nowego mieszkania marzy mi się w pokoju dziecięcym taka pojemna komoda.



Myślę, że taka organizacja z karteczkami może też być fajną nauką poznawania i porządkowania ubrań w szafce przedszkolaka :)

A jak wyglądają Wasze szafki z dziecięcymi ubrankami? Ktoś skorzysta z mojego pomysłu? :)


22 komentarze:

  1. Ja też mam taką ściągę ale puki się nie połapię i ja z niej korzystam. Uważam, że tak poukładane ubranka są najlepszym rozwiązaniem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam właśnie podobną komodę. Długą i wąską. Jagoda ma tyle ubranek, że nie mogę ich pomieścić i niestety nie ma miejsca na takie karteczki. A co zrobiłam? Starą szafkę kuchenną pomalowałam na biało, dokręciłam nóżki, i nowe stosowne uchwyty i zyskałam szafę na sukienki:))) dzięki temu troszkę mi się zluzowało i łatwiej spojrzeć co jest co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardzo fajny pomysł z tą szafką kuchenną! My nie mamy sukienek, więc i nie używamy wieszaka, ale może w przyszłości na koszule się przyda taka szafka...

      Usuń
  3. Ja ze sciag nie korzystam bo miejsca brak.Mam poukladane warstwowo wiec wiem gdzie,co i jak =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to na początku w ogóle nie mogłam się odnaleźć :D

      Usuń
  4. Ja narazie sciagi nie mam bo mam za malo miejsca ba ubranka ale rewelacyjny pomysl

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas sprawdzaja sie najlepiej szuflady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szufladach do fajnie mieć skarpetki, rajstopki, bo wydaje mi się, że ciuszki kiepsko widać...

      Usuń
    2. A ja też mam szuflady i się bardzo dobrze sprawdzają! Wbrew pozorom łatwo dojrzeć wszystkie ubranka i, przynajmniej mi, łatwiej utrzymać porządek :-)

      Usuń
  6. Super porządek, marzy mi się taki :-) Jak na razie mamy misz masz i wszystkiego muszę szukać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieco poprawiłam do zdjęć, ale generalnie nie jest źle ;)

      Usuń
  7. Ja skorzystam z chęcią. Bo choć ja znam szafkę mojego Rumpla na wylot i z zamkniętymi oczami to pozostali maja problem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest dobra podpowiedź też dla bliskich, żeby Tobie bałaganu nie narobili!

      Usuń
  8. Fajny pomysł z tymi karteczkami :) Ja mam taki sam system w komodzie i płynnie się tam odnajduję, a inni już mają problemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tak podpisane szuflady, żeby mąż/babcia/dziadek/ciocia wiedzieli gdzie szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe... pomysł może i zacny,ale mnie kompletnie niepotrzebny. Jestem mistrzem organizacji i nie potrzebuję wskazówek... choć mężowi pewnie by pomogły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha ja ściągi nigdy nie miałam. Mąż łapał co i jak, a ja i tak mam za małe szafy na oznaczenia. Ale fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy pomysł :)
    ja też mam podzielone na rodzaje, ale bez karteczek...
    fajne te komody :)
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam szczerze, że szafy córki to jedyne, w których ZAWSZE mam porządek :)))) może dlatego, że jej rzeczy często są wyciagane, przekłądane i sortowane? w każdym razie w mojej szafie nie osiągam takich porządków na długo :)

    OdpowiedzUsuń

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger