Co kryło się w tylu torbach? prezenty na BlogoDamach w Kórniku

Co kryło się w tylu torbach? prezenty na BlogoDamach w Kórniku
Jak to zwykle na spotkania blogerek bywa, takim spotkaniom towarzyszy udział sponsorów. Nie inaczej było i tym razem na Blogodamach w Kórniku, o których niedawno pisałam. Muszę przyznać, że organizatorki poszalały i zorganizowały tylu sponsorów, że trudno się było zabrać ze wszystkim do domu :D. Na szczęście miałam pomoc, inaczej sama bym się nie uniosła. Jesteście ciekawi, co kryło się w tylu torbach?

Obrazy z zegarem – pomysł na aranżację wnętrza

Obrazy z zegarem – pomysł na aranżację wnętrza
Aranżacja wnętrza nigdy nie jest łatwym zadaniem. Aby prezentowała się dobrze i spełniła swoją rolę, musi być naprawdę przemyślana i dobrze zaplanowana. Każdy element aranżacji powinien do siebie pasować, by razem tworzyć spójną całość. Wiele osób zgodnie przyznaje, że „duszę” i charakter różnym pomieszczeniom nadają dobrze dopasowane dodatki i elementy dekoracyjne. I choć początkowo mogą wydawać się niewiele znaczące, w połączeniu z kolorystyką i stylem pomieszczenia, nadają mu atrakcyjności i dopełnienia. Ale jak znaleźć odpowiedni kierunek, by w odpowiedni sposób zaaranżować swoją sypialnie, salon, kuchnię czy jakiekolwiek inne pomieszczenie? Warto szukać inspiracji, zbierać ciekawe pomysły i na ich podstawie zbudować własny.



Nowości wydawnicze Egmont w sam raz na Dzień Dziecka

Nowości wydawnicze Egmont w sam raz na Dzień Dziecka
Zawsze kiedy chciałam sprezentować dzieciaczkom w rodzinie jakiś spontaniczny prezent np. książkę, to się zastanawiałam, czy może już takiej nie mają i czy przypadkiem jej nie zdubluję. Dlatego wpadłam na genialny pomysł, by prezentować głównie nowości wydawnicze, mając przy okazji pewność, że książka się nie powtórzy. Jakie nowości książkowe wybrałam więc na zbliżający się Dzień Dziecka?



Masza i Niedźwiedź



Na początek coś dla miłośników bajki Masza i Niedźwiedź. Trzy nowości, z czego pierwsza Masza i Niedźwiedź czytam i układam - kartonowa pozycja z 5 opowiastkami i puzzlami, a każdy zestaw puzzli ma aż 30 elementów. Więc jest co układać, a puzzli przechowywać w tradycyjnym kartonie, tylko mieszkają sobie w książce.





Kolejna nietypowa pozycja to Masza i Niedźwiedź - Witajcie w naszym lesie, leśne szablony. W książeczce znajdziemy krótkie ciekawostki i 8 postaci, które z łatwością można przerysować poprzez szablony. Pozwala to dodatkowo ćwiczyć motorykę małą ręki i tworzyć własnych bohaterów z książki.





I jeszcze książeczka Masza i Niedźwiedź Moje Bajeczki o psikusach i psotach z typowymi dla naszych bohaterów psotami. Masza i Niedźwiedź mają mnóstwo pomysłów i zawsze coś wykombinują :D. Niewielka formatowo pozycja, jednak bogata w treść, bo aż 8 opowieści i prawie 130 stron. Ponadto barwne ilustracje i wydanie na kredowym papierze z pewnością sprawią, że przypadnie do gustu małym czytelnikom.





Bob Budowniczy



Trzy kolejne nowości to gratka dla młodych fanów budownictwa. Poniższa książeczka to Bob Budowniczy - Podróże z bajkami, zadania łamigłówki. W środku jest aż 80 stron przeróżnych ćwiczeń dla dzieci - praktycznie każda strona zawiera inny rodzaj zadań np. labirynt, rozsypywankę, zadanie muzyczne, matematyczne czy przyrodnicze. A wygodna rączka pozwala zabrać ja zawsze ze sobą.







Bob Budowniczy - wodne kolorowanie ma również coś miłego dla małych artystów. Wystarczy pędzel i woda, a każda z kartek zamieni się w kolorowe dzieło. Jesteście ciekawi, jak taka malowanka wygląda w praktyce? Podpatrzcie na moim Instagramie.




I do zestawu polecam także książeczkę z serii  Moje Bajeczki o Bobie Budowniczym - analogiczne wydanie, jak opisałam powyżej w przypadku Maszy i Niedźwiedzia. Tym razem 8 ciekawych przygód budowlanych dotyczących m.in. betoniarki, czy myjni samochodowej.





Tomek i Przyjaciele



I jeszcze coś dla fanów pociągów, kolejek, wagonów, czyli Tomek i Przyjaciele - wodne kolorowanie. Podobnie jak w przypadku Boba Budowniczego - najnowsza kolorowanka wodna z pociągami, gdzie każdy z nich ma swoje imię oraz krótki opis umiejętności. 





I kolejna książeczka z serii Moje Bajeczki o lokomotywach - analogiczne wydanie jak opisałam powyżej. Tym razem 9 humorystycznych historyjek o lokomotywach, gdzie poznajemy przygody m.in. Karola, Harolda, Felka czy Wiktora. Trzeba przyznać, że pociągi też mają szalone pomysły i potrafią zaskoczyć.






Powyższe książeczki bardzo mi się podobają i mam nadzieję, że spodobają się również obdarowanym dzieciom :). Malowanki wodne już pokochał mój syn. Co do cen to kosztują od 8 zł do 35 zł w zależności od pozycji, a szczegóły znajdziecie na stronie Wydawnictwa Egmont

A który egzemplarz spodobałby się twojemu dziecku?

Jak i gdzie kupić trafiony prezent np. na 18 urodziny?

Jak i gdzie kupić trafiony prezent np. na 18 urodziny?
Imprezy rodzinne typu osiemnastka, jubileusz to często nie tylko miła impreza, ale zarazem kłopot, co sprezentować solenizantowi/jubilatowi. Większość ludzi wychodzi z założenia, że wystarczy zapakować pieniądze w kopertę i po problemie. Czy aby na pewno gotówka to najbardziej oczekiwany prezent na takich uroczystościach? Wychodzę z założenia, że nawet jeśli planujemy dać gotówkę, to warto do tego dokupić coś fajnego. Jak i gdzie szukać idealnego prezentu na  taką rodzinną uroczystość?


Spotkanie dla prawdziwych Dam - BlogoDamy w Kórniku

Spotkanie dla prawdziwych Dam - BlogoDamy w Kórniku
W sobotę 29 kwietnia 2017 r. cały dzień spędziłam z uroczymi dziewczynami blogerkami. Miałam bowiem przyjemność wziąć udział w spotkaniu BlogoDamy, które odbywało się w podpoznańskim Kórniku. Jednak zanim do tego doszło cały miesiąc intensywnie ćwiczyłam dyganie, prostą postawę i elokwentne wypowiadanie się. Bo gdy tylko zobaczyłam listę uczestniczek nabrałam wątpliwości, czy to spotkanie dla mnie - czy ja jestem damą? ;)

Wader Gigant do zabawy w domu czy na podwórku?

Wader Gigant do zabawy w domu czy na podwórku?
Od kiedy aSYNstent otrzymał na "zająca" traktor-spychacz wraz z przyczepką, nazywany przez nas również koparką, jest to największa zabawka w naszej kolekcji i na pewno jedna z ulubionych. A zaczęło się od tego, że taką właśnie gigantyczną koparkę upodobał sobie Ignaś na swoich drugich urodzinach w sali zabaw. Po intensywnych zabawach na konstrukcjach ze zjeżdżalniami przesiadł się na koparę i jeździł tak do końca imprezy. Możecie się domyślać, jak wielki żal był przy opuszczaniu imprezy wraz ze zbliżającym się jednocześnie czasem drzemki. Całą drogę powrotną słyszeliśmy w kółko "ja chcę koparkę". Zwykle łatwo nie ulegam zachciankom syna, ale w tym przypadku bardzo spodobała mi się ta zabawka.

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger