Nasz grudzień i przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia

W przeciwieństwie do poprzednich lat, tym razem w grudniu na blogu zawiało pustką. Powody są tylko lub aż dwa. Otóż z jednej strony pokonały nas wirusy i seria chorób, a z drugiej po prostu potrzebowałam małego resetu blogowego (choć na Instagramie jestem na bieżąco -> zapraszam :)).  Ale nie martwcie się, ponieważ mam w głowie już kolejne projekty na przyszły rok. A tymczasem chciałabym Wam pokazać naszą choinkę oraz w skrócie pokazać, co działo się w grudniu.


To na początek choinka - zdecydowaliśmy się jak w roku ubiegłym na niewielką jodłę w doniczce. Bombki są bezpieczne, bo plastikowe, czego nie widać dopóki któraś nie spadnie i odbije się jak piłeczka :D. Do tego ozdoby szydełkowe i aniołki z makaronu oraz krecik, którego otrzymałam w dzieciństwie :).





Gdy już pokonaliśmy choroby, wybraliśmy się na poznański Jarmark Bożonarodzeniowy, który odbywał się częściowo na Starym Rynku, częściowo na Placu Wolności. Synek zaliczył pierwszą karuzelę dla dzieci i przybił pionę Mikołajkowym Koziołkom.




Jednodniowy śnieg przekuliśmy w mikrobałwanka. No dobra, nie taki mikro, bo miał może z 12 cm :D, ale długo nas nie nacieszył. Nie komentujcie proszę jego urody, bo i tak stawałam na rzęsach, aby z tego śniegu zlepić cokolwiek, a co dopiero ozdobić twarz :D. Ważne, że aSYNstent był zachwycony!


Nie udało nam się upiec pierników, ale za pomocą bakalii i ekspandowanych zbóż zdobiliśmy chociaż kupione.




I na koniec pierniczek ozdobiony przez synka w żłobku :).


Zeszłoroczna Wigilia - pierwsza w naszym mieszkaniu była u nas. W tym roku Święta wyjazdowe,  więc po części jedziemy na gotowe. Do przygotowań podchodzimy więc bardziej minimalistycznie - nie szalejemy z zakupami, w kuchni, ani też z prezentami. Ignaś oczywiście dostanie prezent, ale my sprawimy sobie większy, wspólny w nowym roku. Tymczasem za namową męża, nie mając przy okazji potrzeb i pomysłów na wzajemne choinkowe upominki, nasze kwoty prezentowe przekazaliśmy na Szlachetną Paczkę. 


P.S. Do nas w Poznaniu przychodzi Gwiazdor, a do Was kto?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger