Jesteście ciągle zmęczeni? Zapowiedź testowania napoju funkcjonalnego MonaVie

Dzisiaj zaczynam testowanie pewnego, nieznanego mi dotąd produktu MonaVie. Nie, to nie jest wino, choć na pierwszy rzut oka może się tak kojarzyć ze względu na kształt butelki ;). MonaVie są to napoje funkcjonalne. Jeden taki napój otrzymałam od Sylwi, którą poznałam ostatnio na wspominanym już spotkaniu Platformy Kobiet Aktywnych. Co to takiego napoje MonaVie? Zapraszam do przeczytania posta.



Dowiedziałam się, że napoje funkcjonalne MonaVie bazują na brazylijskiej jagodzie Acai zawierającej znaczące ilości przeciwutleniaczy, w tym naturalnie występującą w przyrodzie witaminę C. 




Napoje MonaVie są dostępne w kilku wariantach: MonaVie, MonaVie Active, oraz wersja koszerna MonaVie Kosher. Na początek Sylwia poleciła mi właśnie MonaVie Active.



Ten napój dodatkowo wspomaga funkcje tkanki chrzęstnej oraz tworzenie się kolagenu, gdyż oprócz polifenoli i witaminy C zawiera też glukozaminę.



Jako że jestem fanką zdrowego trybu życia, ale ostatnio ciągle zapracowana, zmęczona niekończącą się zimą (też tak macie? bo czasem myślę, że tylko ja tak mam), zdecydowałam się sprawdzić właściwości tego soku. Dlaczego?

  • Po pierwsze bo nie jest lekiem, a nie chcę się faszerować lekami,
  • Bo zawiera naturalne owoce Açai, acerola, jabłko, banan, borówka czar na, jeżyna, borówka amerykańska, wiśnia, żurawina, jagoda czarnego bzu, winogrona, kiwi, liczi, passiflora, gruszka, ananas, granat, suszona śliwka i jagoda goji,
  • Nie zawiera wzmacniaczy smaku, sztucznych barwników, czy substancji słodzących,
  • Ma mało kalorii: w 90ml - 50kcal.


Co ten sok ma sprawić?
  • Oczyścić i odżywić organizm,
  • Dostarczyć przeciwutleniaczy,
  • Wzmocnić odporność,
  • I najważniejsze dodać mi energii.



W czasie naszej rozmowy Sylwia wspomniała, że napój ten piją też sportowcy m.in. Monika Pyrek i Paweł Nastula. Ale nie tylko sportowcy, gdyż polecany jest także chorym na oddziałach onkologicznych, ponieważ po takiej kuracji lepiej znoszą przyjmowaną chemię.

Zatem zaczynam testowanie.

Napój mam pić rano 30ml na czczo oraz 30ml popołudniu. Butelka ma pojemność 750ml i wystarczy na ok. 2 tyg. Po otwarciu należy przechowywać w lodówce.



Wrażenie po pierwszym łyku mam pozytywne - dobry, owocowy smak, w wyglądzie lekko tłustawy.



Więcej wrażeń opiszę za 2 tygodnie. A gdy by ktoś był zainteresowany szczegółowymi informacjami i cennikiem polecam bezpośredni kontakt z Sylwią przez jej stronę internetową (przy kontakcie można podać hasło Mała rzecz a cieszy).

Firma, którą reprezentuje Sylwia, sprzedaje nie tylko napoje funkcjonalne. Mam nadzieję, że będą mogła przetestować też inne produkty.

Też jesteście ciągle zmęczeni?


8 komentarzy:

  1. Ciekawe to. Nie słyszałam wcześniej o takim napoju.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale jestem ciekawa :D nie mogę się doczekać recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda troszkę jak barszcz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też przypomina czerwony barszczyk. Całkiem interesujący ten sok, same pyszne owoce w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem Twojej kreatywności i umiejętności, Twoje prace bardzo mi się podobają, mają w sobie to COŚ. Z przyjemnością rozpoczynam obserwacje Twojego bloga! pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Daj znać, czy jego picie przyniosło jakiś efekt, bo z opisu wynika, że to napój idealny prost dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger