Nasze karmienie piersią oraz Mlekoteka w Poznaniu - długie karmienie piersią w teorii i praktyce

Ostatnio pisałam o nasze smoczkowej historii, a dzisiaj przybliżę Wam naszą dotychczasową, 4-miesięczną historię karmienia piersią. Będzie też o kolejnym spotkaniu Mlekoteki. Zapraszam :)



To jak wygląda nasze karmienie piersią? Powiedziałabym bezproblemowo, choć nie tak od razu...

Po porodzie położna przystawiła mi Ignasia do piersi i ładnie ssał. Myślałam nawet, że mleko leci. Jak się później okazało mleko mi jeszcze nie leciało, więc się bałam, że dziecko będzie głodne. Położne mnie uświadomiły, że taki noworodek to na pierwszę dobę czerpie jeszcze zapas z pępowiny i nie musi być głodny. Faktycznie Ignaś sporo spał i nie domagał się jedzenia. Ale za poradą przyjaciółki przystawiałam go co 3 godziny do piersi, by odruchem ssania stymulował wypływ mleka. Ssał ładnie cały dzień (rodziłam o 5 rano, Ignasia później przyniesiono mi ok. 14). Dopiero o północy bardzo płakał i wydawało się, że z głodu, a mleko mi jeszcze nie wypływało, więc położne dały mu trochę glukozy i zasnął. Całą noc, gdy się przebudzał, nadal przystawiałam go do piersi. I dopiero rano byłam pewna, że pije moje mleko, bo odbiło mu się żółtą siarą, a wcześniej ulewał tylko wody płodowe. 

Później nadal ładnie ssał i ładnie leciało. W ok. 7 dobie po porodzie był u mnie mini nawał - mini, bo piersi były bardziej obrzmiałe, ale tragedii nie było. W dodatku  pomimo, że piersi mam małe, a mleko wypływa pod dużym ciśnieniem, aż Ignaś czasami się krztusi, nie muszę używać wkładek laktacyjnych, bo samo z siebie mleko mi nie wypływa.

Nie mam też problemu z karmieniem w miejscu publicznym, bo regularnie karmimy się w parku w czasie długich spacerów. Zdarzyło mi się nawet karmić w kościele :D. Za to lubię bluzki do karmienia, że przez otworek wyjmę mój mały cycuś i nawet nie widać, czy karmię czy tylko przytulam Ignasia. Chyba że wyjątkowo głośno ssie, to nas akurat zdradzi :D.


W ostatni wtorek byłam na spotkaniu Mlekoteki. Jaka to inicjatywa i jak było na poprzednim spotkaniu, opisałam tutaj? Tym razem tematem przewodnim było "Długie karmienie piersią w teorii i praktyce".



Spotkanie poprowadziły promotorki karmienia piersią: Monika Paryś z Your Breast Friend i Agnieszka Mrówczyńska. Warsztaty odbywały się w fajnie urządzonym miejscu TAAkA SzkołA w Poznaniu.



Na początku dziewczyny przeprowadziły wśród nas sondę, ile czasu karmienia piersią to dla nas długo? Przeważały 2 lata. Następnie pytały, kiedy wydaje nam się, że to dla nas już za długo?


Promotorki zwróciły uwagę na korzyści długiego karmienia piersią zarówno dla dzieci jak i dla matek, w tym na profilaktykę alergii i zachorowań na raka.

Dowiedziałam się jeszcze, że:
  • dopóki głównym pożywieniem dziecka jest mleko mamy należy je karmić na żądanie, a karmiąc starszaka mówimy o karmieniu według potrzeb - warto wtedy zadbać o dobrą relację mama-dziecko i powoli je uczyć, że mama nie karmi już na każde zawołanie; mama też musi czuć się komfortowo i gdy ma opory by np. karmić 2 latka w miejscu publicznym, nie powinna się do tego zmuszać i karmić go tylko w domu, bo długie karmienie ma być przyjemne dla obu stron, 
  • gdy karmimy dziecko przez rok i wprowadzimy do diety inne pokarmy, po zakończeniu karmienia piersią, nie musimy wcale wprowadzać mleka modyfikowanego, 
  • starsze dziecko można karmić wyłącznie wieczorem lub w nocy, bez dyskomfortu piersi w ciągu dnia,
  • przy długim karmieniu piersią np. tylko wieczorem, można pić alkohol, ale dużo wcześniej, by zdążył się zmetabolizować,
  • nie trzeba suplementować wapnia.

Na spotkanie przybyły zarówno dziewczyny w ciąży, jak i mamy z różnym stażem karmienia.





Mój synek zakolegował się z poznaną już na poprzednim spotkaniu małą koleżanką (a urodzili się dzień po dniu) :).



Jak długo zamierzam karmić piersią? Jak najdłużej... również dla samej siebie, przez to, że w rodzinie były zachorowania na raka piersi. W poradni genetycznej poradzono mi, bym wręcz zaplanowała karmienie piersią wszystkie swoje dzieci łącznie minimum pół roku. Na razie jestem na początku tej drogi :).

A Wy jak długo karmiłyście piersią?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger