Zupa cebulowa Babci Zosi - testowanie nowego dania firmy SYS

Witam :)

Bardzo się cieszę, że znalazłam się wśród osób wybranych do przetestowania zupy cebulowej Babci Zosi firmy SYS. Muszę przyznać, że nie znałam tej firmy wcześniej, jednak gdy weszłam na powyższą stronę internetową, postanowiłam ją poznać. Zaintrygowało mnie, że SYS produkuje gotowe dania, wyłącznie poprzez proces suszenia "Naszą firmę założyliśmy w 1990 roku. Od tego czasu zajmujemy się uprawą i suszeniem warzyw. Surowce przetwarzamy bez żadnych dodatków chemicznych, konserwantów i barwników."

Oprócz wspomnianej zupy cebulowej, w paczce znalazłam również Ryż ze szpinakiem. 

Zapraszam zatem na gotowanie krok po kroku, a następnie na recenzję.




W paczce znajdował się taki zestaw:



Wczoraj postanowiłam zrobić SYS-owy obiad. Najpierw zajęłam się zupą cebulową, gotując ją zgodnie z instrukcją.


Odmierzyłam wodę wykorzystując mój ulubiony pojemnik.



Do wody wsypałam oba woreczki, w jednym znajdowała się suszona cebula a w drugim przyprawy i pozostałe składniki. (Spróbowałam taką suszoną cebulę i muszę przyznać, że mi smakowała  :) )





Dodałam trochę oliwy i gotowałam ok. 25 minut.



Na koniec dodałam śmietankę i jedną porcję zmiksowałam, gdyż miałam ochotę na zupę krem, a mój gość na zupę niemiksowaną :)





Na koniec, zgodnie z sugestią w instrukcji, dodałam tartego żółtego sera...





Plusy:
  • Zupa była bardzo dobra i dobrze doprawiona, o czym świadczy również fakt, że mój degustator niczym jej nie doprawiał (a normalnie zdarza mu się dość często doprawiać dania :) ). 
  • Bardzo dobra pod względem konsystencji oraz zapachu;
  • Dokładna instrukcja gotowania oraz dodatkowe sugestie np. ta o posypaniu jej serem jest rewelacyjna;
  • Odpowiednia porcja dla 2-3 osób;
  • Składniki są szczelnie zapakowane, a po otwarciu suszona cebula ładnie delikatnie pachnie, natomiast w czasie gotowania jej zapach nie roznosi się po mieszkaniu (jak w przypadku zupy gotowanej ze świeżej cebuli);
  • Bardzo przystępna cena zup Babci Zosi - tylko 4,79 w sklepie internetowym, a można je kupić także w Realu, Carrefourze, Almie czy Piotrze i Pawle.
Minusy:
  • Ze względu na moje późniejsze problemy trawienne (cebula ze względu na zawartość siarki ma właściwości bakteriobójcze, ale zarazem gazotwórcze), żałowałam że nie dosyłam do niej jeszcze trochę niemielonego kminku (choć w składzie znajduje się kminek prawdopodobnie  mielony).
  • Brakowało mi także informacji o wartości energetycznej dla tego dania (otrzymałam wersję testową bez końcowego opakowania. Na ryżu ze szpinakiem taką informację się znalazłam, dlatego zakładam, że w wersji do sprzedaży się pojawi).
Cieszę się, że "odkryłam" taką suszoną zupę i zamierzam spróbować kolejnych zup, a wybór jest spory (zupa z soczewicy, barszcz ukraiński, botwinka, grochowa, grzybowa z łazankami, krupnik, pieczarkowa, pomidorowa z ryżem oraz żurek). 

Myślę, że takie zupy to bardzo dobry pomysł na obiad szczególnie zimą, gdy brak świeżych, zdrowych warzyw oraz na obiad dla głodnych i zapracowanych, a także dla wszystkich ceniących sobie ekologiczne składniki w pożywieniu. Test zdany na 5- ;).


 Na recenzję dania - ryżu ze szpinakiem zapraszam w kolejnym poście.


5 komentarzy:

  1. My też jedliśmy i nam smakowała. A fotorelacja z przygotowania na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zam tą firmę, fajna alternatywa dla zupek z proszku, próbowałam od nich chyba barszczyk jeżeli dobrze pamiętam i był bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zupę cebulową,dlaczego by nie spróbować tej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam

    Szukamy chętnych, którzy mają ochotę przygarnąć bardzo fajną książkę o Czerwonym Kapturku :)
    Szczegóły zabawy znajdują się tutaj:
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/07/dzien-czerwonego-kapturka.html

    Z góry przepraszam za spam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem tak. Choć uwielbiam zupy na szybko to faktycznie wolę chyba postać 2h przy kuchence i gotować naturalny wywar niż jeść takie świństwa z proszku... chociaż żurek z knora...<3 do tego fasolka biła... deliszys XD

    Twoja zupka wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger