Ile kosztuje dziecko? Nasze wydatki po 2 i pół roku

Jak już wiecie od lat prowadzimy budżet domowy, więc żadne bilanse nie są nam obce. Po prostu lubię kontrolować dochody , wydatki i tym samym oszczędności. Mamy w Excelu szablon, który bardzo profesjonalnie przygotował mój mąż. W jednym arkuszu wpisujemy wszystkie wpływy i wydatki, a w drugim szablon wszystko pięknie nam zlicza segregując na poszczególne kategorie w tym m.in. DZIECKO. A skoro o dziecku mowa to we wrześniu syn skończył już dwa i pół roku, dlatego pora na kolejne, piąte już, finansowe podsumowanie wydatków w tej kategorii. Sama jestem ciekawa, jaka uzbierała się kwota z ostatniego półrocza.



W naszym budżecie domowym w kategorii Dziecko mamy 7 podkategorii: kosmetyki, jedzenie, ubrania, zdrowie, pieluchy, żłobek i inne. Jaka dokładnie kwota kryje się pod każdą z nich?

Kosmetyki i pielęgnacja dziecka - 160,28 zł
Kwota ta kryje wydatki na: chusteczki nawilżone z Netto - 14 szt (zawsze też coś mam w zapasie, tym bardziej, że potrzebne są też w żłobku), szczoteczki do zębów, które zmieniam dość często, pasta do zębów bez fluoru, płyn do kąpania, preparat przecie komarom (choć nawet go nie użyłam), a także pieluchy na basen.

Jedzenie dziecka - 0 zł
Zerowa kwota nie oznacza, że głodzę dziecko, ale nie wyszczególniam ich osobno ze wspólnych zakupów żywnościowych, ponieważ syn je wszystko to co my (jak wiecie od początku na BLW). Nie pije też mleka modyfikowanego.

Ubrania dziecka - 354,37 zł
280 zł z tego to dwie pary butów - wiosenno-jesienne i sandałki. Na butach nie oszczędzam, bo fizjoterapeuta, oszczędzam natomiast na ubrankach - wymieniamy ciuszki w rodzinie, czasami coś dostaniemy. Kupiłam natomiast w Pepco spodnie, krótkie spodenki, kilka par skarpet oraz 3 sliniaki w Ikei.  

Zdrowie dziecka - 737,28 zł
Lato to sezon nie chorobowy, a jednak kwota jest wyższa niż w półroczu zimowym. 230 zł kosztowało zaległe szczepienie 6w1 a skoro zaległe i po 2 roku życia, to nie mogliśmy skorzystać z dotychczas stosowanego 5w1. Na bieżąco podawaliśmy też synowi na odporność Pelafen, a jeszcze we wrześniu zrobiłam zakupy na jesień np. Tran, Entitis. Poza tym  kwota zawiera Nebudose, Dicoflor, witaminy D i C. Jak tylko mogę zakupy realizuję w aptece internetowej, bo w przeciwnym razie byłaby tu zdecydowanie wyższa kwota, a nie musieliśmy korzystać z prywatnych wizyt lekarskich.

Pieluchy - 670,40 zł
W tym półroczu miałam silne postanowienie odpieluchowania syna. Udało się, ale dopiero za trzecim podejściem pod koniec wakacji. Nie mniej nadal używa pieluchy do spania, (w tym w żłobku do spania) i na dłuższe wyjazdy..

Żłobek - 3660,00 zł
To znów najdroższa z podkategorii. Obecnie płacimy po 610 zł na miesiąc z wyżywieniem za żłobek prywatny, częściowo dofinansowany przez miasto, ale innego tańszego wyjścia nie ma.

Inne wydatki - 396,98 zł
kwota ta zawiera m.in. rowerek biegowy Kinderkraft, zabawki, basenik, pływaczki, czy nie taki tani kubek-bidon ze słomką NUK.

Podsumowując, w piątym półroczu wydaliśmy łącznie 5979,31 zł (tylko nieco mniej niż w ostatnim półroczu), co daje miesięcznie 996,55 zł. W porównaniu z pierwszym półroczem (498,38 zł miesięcznie), drugim półroczem (357,17 zł miesięcznie) i trzecim półroczem (531,62 zł) i czwartym półroczu (1051,80 zł) nasze średnie wydatki miesięczne są bardzo zmienna, choć w ostatnim roku oscylujące w okolicy 1000 zł, z czego 60% stanowi opłata za żłobek.

Tak wyglądają kolejne rozliczenie u nas. Ta kwota miesięczna nieco mnie przeraża, pomimo że staramy się racjonalnie podchodzić do dziecięcych zakupów. Tak jak już ostatnio wspominałam nie skreślamy używanych ubranek, ale buty póki co kupuję nowe. No i apteka to przysłowiowy wór bez dna, bo nie tylko leczenie, ale i profilaktyka sporo kosztuje.

Przyznam, że prowadzenie budżetu domowego daje mi duże poczucie bezpieczeństwa, bo jestem z tych osób które lubią mieć wszystko co możliwe pod kontrolą.

Poprzednie takie zestawienia:
  • po pierwszym półroczu dziecka -.> TUTAJ
  • po roku dziecka -> TUTAJ
  • po półtora roku dziecka -> TUTAJ
  • po dwóch latach dziecka -> TUTAJ

A jak to jest u Was z wydatkami na dzieci? Kontrolujecie, spisujecie? Czy bylibyście zainteresowani takim szablonem do prowadzenia budżetu w Excelu?


4 komentarze:

  1. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem dokładności :) My razem z chłopakiem wydajemy zdecydowanie za dużo na: słodycze, alkohol, niepotrzebne rzeczy i codziennie zastanawiam się jak nad tym zapanować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisywanie wydatków pozwala dostrzec, jakie to są kwoty na poszczególne kategorie, by świadomie decydować na co faktycznie chcemy wydawać pięniądze!

      Usuń
  2. Już któryś raz obiecuje sobie rozpisywać wydatki i jakoś nie mogę się za to zabrać
    Dziecko to worek bez dna ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcaj się - mimo wszystko radzę się przełamać i spróbować ;)

      Usuń

Ja już pokazałam i napisałam. Teraz Twoja kolej - skomentuj proszę i zostaw po sobie ślad :)

Copyright © 2016 MAŁA RZECZ A CIESZY , Blogger